Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarot. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 grudnia 2013
horoskop 9 - 15 grudnia
Melduję, że Istota na najnowszy tydzień układana z kart Tarota czeka na Państwa :)
niedziela, 1 grudnia 2013
Nowy horoskop tygodniowy już jest :)
Nowy horoskop tygodniowy z kart tarota czyli aktualna bo nowa Istota Tygodnia dostępna, czeka na Państwa :)
poniedziałek, 18 listopada 2013
Proste układy kart w tarocie cd
Zapraszam do zapoznania się z kolejnym układem kart Tarota.
Opisuję układy proste, podstawowe jako, że moim zdaniem nie o formę ale o treść tu chodzi.
Oczywiście czytamy w zakładce o Tarocie :)
Opisuję układy proste, podstawowe jako, że moim zdaniem nie o formę ale o treść tu chodzi.
Oczywiście czytamy w zakładce o Tarocie :)
środa, 13 listopada 2013
Jak wróżyć samemu sobie?
Jak wróżyć samemu sobie? Odpowiedzi na to pytanie udzielam na zakładce o Tarocie.
Cóż zrobić, Tarot to moja pasja :)
Cóż zrobić, Tarot to moja pasja :)
poniedziałek, 11 listopada 2013
Czynem poparłam Święto Niepodległości
Uprzejmie donoszę ... że dopisałam kolejny fragment o Tarocie i rozszerzyłam kartę dań w naszej Muzodajni
niedziela, 10 listopada 2013
O uczciwości i jej braku, przeznaczeniu i głupocie...
Wiem, że tytuł jest tyleż niezrozumiały co frapujący ale zaraz go wyjaśnię.
Własnie spotkała mnie niezasłużona (a może jednak zasłużona???) przykrość...
Jak się okazało przedwczoraj wieczorem padł mi głośnik w telefonie więc nie słyszę gdy ktoś do mnie dzwoni. Byłam dziś na bardzo miłym imieninowym przyjęciu i po powrocie do domu zauważyłam 6 nieodebranych połączeń z jednego numeru. Oczywiście natychmiast oddzwoniłam... skoro komuś tak bardzo zależy... Oczywiście przeprosiłam, że nie słyszałam, wytłumaczyłam się .... i dowiedziałam się, że pani zależało na wróżbie.
Chodziło o postawienie Tarota przez telefon. Dobre 15 minut albo i dłużej wyjaśniałam, że tego nie robię, wyjaśniałam czemu, namawiałam kobietkę aby nie dała się oszukiwać przez telefon różnym naciągaczom itp itd. Widziałam, że była niepocieszona tak jakby za wszelką cenę chciała aby ktoś jej kitu nawciskał i pewnie jeszcze ją zdrowo za to podliczył. Obiecałam pomóc i wyjaśniłam jak to zrobię. Zaraz po skończeniu rozmowy wysłałam jej adres tej stronki na której jesteśmy aby Istotę Tygodnia sobie poczytała i nie tylko i ... przeżyłam szok!
Okazało się, że w ciągu ostatniego mca pani wydzwaniała do mnie namiętnie, wręcz nękała mnie telefonami, które zamawiała na MÓJ KOSZT. Mając taką informację nie odbierałam oczywiście.
Dla mnie przykrość na maxa :(
Opowiadałam kobietce o uczciwości, o oszustach, przejęłam się (idiotka) jej kłopotami a Ona SAMA JEST NACIĄGACZKĄ :( O święta naiwności...
Jak i komu ufać? Ja jej o oszustach, aby zestresowana nie padła ofiarą a ona...???
A potem bywa tak, że taki kłamczuch, wysłucha głupot przez telefon, a daj boziu po 3.80 za minutę i będzie głosić po wszystkich odpustach, że tarociści to oszołomy i kuzyni szatana ... a sama?
Albo, trafi taka na kogoś kto baaaardzo się da uprosić, wzruszy się powróży najuczciwiej i nawet będzie miał farta, że się spełni (logika, że to 50 % na 50) a potem przyjdzie mu rk za godzinną rozmowę telefoniczną bo była na jego koszt... A Ta sama Istota za lat kilka wykorzystana przez nie uczciwego faceta, okradziona i porzucona będzie mówić i pisać gromkim głosem pytając: "dlaczego taki los mnie spotkał???" Nie pomyśli biedactwo, że sama sobie na to zapracowała.
No to by było na tyle...
Jestem rozżalona, jest mi przykro i właściwie jestem wściekła na siebie za swoją łatwowierność... ale co, mam nikomu nie ufać??? Nie chcę...
Własnie spotkała mnie niezasłużona (a może jednak zasłużona???) przykrość...
Jak się okazało przedwczoraj wieczorem padł mi głośnik w telefonie więc nie słyszę gdy ktoś do mnie dzwoni. Byłam dziś na bardzo miłym imieninowym przyjęciu i po powrocie do domu zauważyłam 6 nieodebranych połączeń z jednego numeru. Oczywiście natychmiast oddzwoniłam... skoro komuś tak bardzo zależy... Oczywiście przeprosiłam, że nie słyszałam, wytłumaczyłam się .... i dowiedziałam się, że pani zależało na wróżbie.
Chodziło o postawienie Tarota przez telefon. Dobre 15 minut albo i dłużej wyjaśniałam, że tego nie robię, wyjaśniałam czemu, namawiałam kobietkę aby nie dała się oszukiwać przez telefon różnym naciągaczom itp itd. Widziałam, że była niepocieszona tak jakby za wszelką cenę chciała aby ktoś jej kitu nawciskał i pewnie jeszcze ją zdrowo za to podliczył. Obiecałam pomóc i wyjaśniłam jak to zrobię. Zaraz po skończeniu rozmowy wysłałam jej adres tej stronki na której jesteśmy aby Istotę Tygodnia sobie poczytała i nie tylko i ... przeżyłam szok!
Okazało się, że w ciągu ostatniego mca pani wydzwaniała do mnie namiętnie, wręcz nękała mnie telefonami, które zamawiała na MÓJ KOSZT. Mając taką informację nie odbierałam oczywiście.
Dla mnie przykrość na maxa :(
Opowiadałam kobietce o uczciwości, o oszustach, przejęłam się (idiotka) jej kłopotami a Ona SAMA JEST NACIĄGACZKĄ :( O święta naiwności...
Jak i komu ufać? Ja jej o oszustach, aby zestresowana nie padła ofiarą a ona...???
A potem bywa tak, że taki kłamczuch, wysłucha głupot przez telefon, a daj boziu po 3.80 za minutę i będzie głosić po wszystkich odpustach, że tarociści to oszołomy i kuzyni szatana ... a sama?
Albo, trafi taka na kogoś kto baaaardzo się da uprosić, wzruszy się powróży najuczciwiej i nawet będzie miał farta, że się spełni (logika, że to 50 % na 50) a potem przyjdzie mu rk za godzinną rozmowę telefoniczną bo była na jego koszt... A Ta sama Istota za lat kilka wykorzystana przez nie uczciwego faceta, okradziona i porzucona będzie mówić i pisać gromkim głosem pytając: "dlaczego taki los mnie spotkał???" Nie pomyśli biedactwo, że sama sobie na to zapracowała.
No to by było na tyle...
Jestem rozżalona, jest mi przykro i właściwie jestem wściekła na siebie za swoją łatwowierność... ale co, mam nikomu nie ufać??? Nie chcę...
sobota, 9 listopada 2013
"Istota" czeka :)
Istota Tygodnia na okres od 11 listopada do 17 listopada czeka na przeczytanie, zapraszam :)
czwartek, 7 listopada 2013
niedziela, 3 listopada 2013
sobota, 2 listopada 2013
Istota Tygodnia...
Uprzejmie melduję, że horoskop na najbliższy tydzień czyli Istota Tygodnia jest gotowa. Karty wstawię ... jak będę miała chwilkę... :)
już są :D
już są :D
czwartek, 31 października 2013
Będzie nowa podstrona :)
Szanowni Państwo. Chciałabym Wam przybliżyć mojego pomocnika i właściwie przyjaciela czyli Tarota.
Aby nie było wątpliwości - Tarot to talia kart.
Kartoniki z niezbyt grubej tektury, na których wydrukowano obrazki. Zależnie od autora danej talii, zawartość, kolory i nastrój obrazków bardzo się różnią.
Mam wrażenie, że na niektórych taliach nie potrafię doszukać się symboliki sugerującej przypisywane karcie znaczenie - tak oryginalną była wizja artysty, twórcy talii.
Paskudną opinię, Tarot zawdzięcza oszołomom wszelkiej maści.
Np. ktoś, kiedyś czuł się bardzo niedowartościowany, więc powymyślał niestworzone historie, puścił w eter aby inni go podziwiali jaki on odważny i mąąądry.
Kogoś gnębiła schizofrenia paranoidalna, zobaczył obrazki, wyobraził sobie... przeżył ... opowiadał... Wersji zdarzeń dzięki którym opinie tworzono i powielano jest tyle ile typów osobowości ludzi którzy postanowili straszyć innych.
Tarot jako taki nie ma żadnych mocy, ani złych ani dobrych.
Energię przekazuje mu tarocista czyli człowiek.
To od tarocisty tylko i wyłącznie zależy czy dane narzędzie ( a karty tarota to nic innego jak instrument ułatwiający porozumiewanie się z własną podświadomością) będzie pomocne czy szkodliwe dla otoczenia i jego samego.
Nóż też jest narzędziem, można nim ukroić pożywienie i nakarmić głodnego, przeciąć więzy i uwolnić spętaną istotę ale można też nim zranić a nawet zabić. Nikt nie mówi, "ten nóż jest dziełem szatana..." no to czemu takie głupoty niektórzy opowiadają o Tarocie?
cdn.... jutro lub pojutrze :)
Aby nie było wątpliwości - Tarot to talia kart.
Kartoniki z niezbyt grubej tektury, na których wydrukowano obrazki. Zależnie od autora danej talii, zawartość, kolory i nastrój obrazków bardzo się różnią.
Mam wrażenie, że na niektórych taliach nie potrafię doszukać się symboliki sugerującej przypisywane karcie znaczenie - tak oryginalną była wizja artysty, twórcy talii.
Paskudną opinię, Tarot zawdzięcza oszołomom wszelkiej maści.
Np. ktoś, kiedyś czuł się bardzo niedowartościowany, więc powymyślał niestworzone historie, puścił w eter aby inni go podziwiali jaki on odważny i mąąądry.
Kogoś gnębiła schizofrenia paranoidalna, zobaczył obrazki, wyobraził sobie... przeżył ... opowiadał... Wersji zdarzeń dzięki którym opinie tworzono i powielano jest tyle ile typów osobowości ludzi którzy postanowili straszyć innych.
Tarot jako taki nie ma żadnych mocy, ani złych ani dobrych.
Energię przekazuje mu tarocista czyli człowiek.
To od tarocisty tylko i wyłącznie zależy czy dane narzędzie ( a karty tarota to nic innego jak instrument ułatwiający porozumiewanie się z własną podświadomością) będzie pomocne czy szkodliwe dla otoczenia i jego samego.
Nóż też jest narzędziem, można nim ukroić pożywienie i nakarmić głodnego, przeciąć więzy i uwolnić spętaną istotę ale można też nim zranić a nawet zabić. Nikt nie mówi, "ten nóż jest dziełem szatana..." no to czemu takie głupoty niektórzy opowiadają o Tarocie?
cdn.... jutro lub pojutrze :)
środa, 30 października 2013
W życiu jak w bajce...
Była sobie Cecylka Wielgoradesz, prowadziła stronkę w internecie a właściwie prowadzono dla niej stronkę i występowała w TV. Poznała wróżkę PaDhi zwaną cywilnie Grażyną.
Grażyna znała Tarota, numerologię itd ale również html i css czyli potrafiła co nieco zrobić na stronce. Kobietki zaprzyjaźniły się uczciwie i z obopólną przyjemnością. Wielgoradesz była dla PaDhi inspiracją zaś PaDhi próbowała sprowadzić Cecylkę nieco bliżej ziemi. Niestety jej siła przebicia nie była aż tak duża aby wygrać z pewnością siebie Cecylii a zatem nie udało się jej zawrócić ze ścieżki choroby prowadzącej do rychłej śmierci. No i stało się :(. PaDhi nie umiała się rozstać z Wielgoradesz więc w hołdzie dla Niej i ku pamięci postanowiła poprowadzić dalej stronę Cecylii. Niestety (a właściwie na szczęście) nie miała tyle wolnego czasu co Wielgoradesz. Cecylka była osobą samotną więc wypełniała czas czym chciała a Padhi ma męża i 3 dzieci oraz 3 wnuków o zwierzakach nie wspominając. Na dodatek dzięki swoim zainteresowaniom na nadmiar czasu zupełnie nie narzeka. Tworzenie Istoty Tygodnia, horoskopu miesięcznego , rocznego, kart miłości itd nijak się nie mieściło w kalendarzu Grażyny na dłuższą metę. Jedną z osób zaprzyjaźnionych ze stronką była wspaniała młodziutka wiekiem ale stara duszą pani Magda. Postanowiła pomóc PaDhi. Świetnie im się razem pracowało aż do chwili gdy zdrówko Grażyny zastrajkowało. Proces diagnostyczny, leczenie i kiepska forma nie pozwoliły jej dalej pracować nad stroną. Magda została szefem i pracownikiem zarazem. Wspaniale dawała sobie radę dopóki nie rozpoczęła studiów. Proszę wybaczyć ale własna nauka okazała się ważniejsza niż radość z prowadzenia strony poświęconej Cecylce. W konsekwencji strona została zamknięta. Pragnę zaznaczyć, że tak ja jak i Magda prosiłyśmy o pomoc, błagałyśmy wręcz... Niestety nikt nie umiał, nikt nie chciał się uczyć, nikt nie chciał nic robić choć każdy chciał czytać. Obecnie, pani Magda się bardzo dobrze uczy a Grażyna trochę podleczona jakoś się zorganizowała i poza wnukami i prowadzeniem domu wdepnęła w wolontariat aby się społeczeństwu przysłużyć :) Poza tym postanowiła wrócić do zarzuconego dla Cecylii własnego blogowania ale czasy się zmieniły i platformy blogowe też więc założyła blogi gdzie się dało i porównuje. Najwygodniejszą dla niej platformę wybierze a resztę skasuje ale...to wszystko wymaga czasu :) Stąd, jak widać nie mam czasu zbyt dużo :) Mogę się podjąć co najwyżej pisania Istoty Tygodnia ale niestety bez karcianej ilustracji (którą osobiście wprowadziłam na Celi stronę), która wiele daje ale wymaga też czasu na wyszukanie i wstawienie stosownych kart. Chyba, że ktoś inny by się ilustrowania podjął, to bardzo proszę :).
Taka to była i jest nadal historia, której życie dopisze z pewnością ciąg dalszy, oby radosny :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.png)